poniedziałek, 24 sierpnia 2015

holiday

Urlop, urlop i po urlopie. Pierwszy dzień w pracy tuż po krótkim chill'oucie jak dla mnie? Niesamowicie dobijający. Wszyyyystkkooo mnie boli! Ale cel uświęca środki - zapamiętać!
A u mnie jak zawsze małą fotorelacja! Kto snapuje i oczywiście mnie obserwuje ( teskniewh0j ) widział wszystko na bieżąco, bo nie szczędziłam publikowania najlepszych chwil. Więc zachęcam do obserwowania! ;) Wspomnienia w formie zdjęć.

Ale przytyłam chyba z 3 kilo hahha. Odwiedziliśmy miejsce, w którym byliśmy 2 lata temu. Po długich poszukiwaniach odnaleźliśmy także kłódkę, która zawiesiliśmy tam podczas poprzedniego pobytu. Wspaniałe uczucie, warto było. Chwile spędzone razem...