Niesamowicie uwielbiam każdy 7-my dzień miesiąca.
Tak już mam, wtedy obchodzimy swój prywatny mały sukces...
Miesiące płyną nie ubłagalnie a my razem z nimi trwamy w najlepsze, rozwijamy się przy sobie, wspieramy, pokazujemy, jak wielką miłością siebie wzajemnie darzymy, zaufaniem i szczęściem.
A teraz będzie już coraz lepiej.
Nie sądziłam, że to tak dużo zmieni w naszym życiu, postrzegałam to jako zwykłą formalność.
A jednak! Miłe zaskoczenie. Ah...
Plany nam się strasznie komplikują...
Odliczam tylko dni od weekendu do weekendu i to jako tako mnie trzyma przy pozytywnym nastawieniu...
Nie słychane, jak bardzo można uzależnić się od drugiej osoby.
Jak wielkim szczęściem może być możliwość spędzenia z drugą osobą czasu.
Nawet jeśli mają to być zwykle czynności dnia codziennego.
Uwielbiam nasze chwile, te które jesteś blisko mnie.
Nawet wspólne oglądanie telewizji daje mi pełnie szczęścia.


